Śródziemie: Cień wojny – Czy Tolkien byłby dumny?

Śródziemie to genialna kraina pełna magicznych stworzeń, tajemnic i cudownych miejsc. Widzieliśmy możliwości tego miejsca w trylogii ,,Władcy Pierścieni” i ,,Hobbicie”, z niecierpliwością czekam też na zapowiedziany serial. Dzisiaj jednak chciałem opowiedzieć o kontynuacji gry z 2014 roku. Czy, ,,Cień Wojny” trzyma klimat Śródziemia i czy jest dobrą grą? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Fabuła

 Historia zaczyna się niedługo po zakończeniu akcji w jedynce. Talion wraz z upiorem Celebrimborem (twórcą Jedynego Pierścienia) udają się do wnętrza Góry Przeznaczenia, w celu wykucia Nowego Pierścienia. Udaje się im to, jednak Pierścień zostaje zabrany przez Szelobe – Pajęczyce, którą możemy zobaczyć w Trylogii ,,Władycy Pierścieni”. Po pewnym czasie udaje się im jednak odzyskać pierścień, dzięki czemu Talion zbiera armie zdolną pokonać Saurona. Fabuła ma czasem słabsze momenty, ale jest bardzo ciekawa i wciągająca. Może też czasem zaskoczyć. System Nemezis też dodaje fabułe uroku, ale o tym potem. Fabuła jest naprawdę interesująca, szczególnie dla fanów Śródziemia.

Cień Wojny, a Cień Mordoru

Pamiętam, z jaką przyjemnością grało mi się w Cień Mordoru i ile frajdy dawał system Nemezis. Często przyspieszałem czas, by miejsca zabitych orków zastąpiły inne. Zastanawiałem się, czy kontynuacja będzie tak samo dobra. I nie zawiodłem się. Cień Wojny był tak samo dobry pod kątem mechaniki, jak poprzednia część. Za to fabuła podobała mi się o wiele bardziej niż w Cieniu Mordoru, ale to subiektywna opinia. Dwójka spełniła moje wymagania, a nawet okazała się lepsza. Coś, o czym trzeba wspomnieć to śliczna grafika. Często zatrzymywałem się i podziwiałem widoki. Spędziłem w tej grze ponad 60 godzin.

 

Mechanika i System Nemezis

System Nemezis to unikalna mechanika, która została znacząco rozwinięta w stosunku do poprzedniej odsłony. System ten opiera się na grupie kilkudziesięciu orków (w każdym regionie jest inna grupa orków), który każdy posiada imię, cechy i swoją specjalizację. Dodatkowo każdy z wrogów ma określony poziom doświadczenia. Po akcie drugim możemy wcielać orków do swojej armii, zhańbić ich lub po prostu zabić. Możemy też przyspieszyć czas, by miejsce martwych orków zastąpiły inne. Mechanika jest identyczna jak w poprzedniej części. Mamy tu połączenie stylu poruszania się znanego z serii Assassin’s Creed, z Batmanowską walką. Walka jest bardzo przyjemna, a im więcej orków tym jest bardziej przyjemnie.

 

Podbijanie Fortów

Kolejnym świetnym elementem po genialnej fabule i ślicznej grafice jest możliwość podbijania w Mordorze fortów. Dzięki tej możliwości po ukończeniu fabuły możemy się bawić w nieskończoność. Możemy zdobywać coraz to lepszych orków, by z ich pomocą atakować inne forty (nawet znajomych), bądź bronić swoich. Po prawdzie w pewnym momencie może się to znudzić, ale zabawa i tak jest świetna.
 Cień Wojny to genialna gra, ze świetną fabułą i mechaniką. Spodoba się szczególnie fanom Tolkiena, czy gier o Batmanie. Mnie bardzo się podobała, nawet za drugim razem, gdy w nią grałem. Dziękuje za przeczytanie, proszę o komentarz i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.